Po Targach Slubnych

Opublikowane przez Alina | 11 October 2010 | 0| Napisz komentarz

Targi Slubne juz za nami i zdecydowanie ubiegla sobote zaliczam do moich ulubionych babskich momentow!

Dotarlysmy do Earl’s Court okolo 10 rano i mimo, ze wymagalo to od nas dosc wczesnej pobudki zeby dotrzec ze wschodniego Londynu do zachodniego, to i tak uwazam, ze byl to dobry pomysl – hala byla juz pelna ludzi, ale nie na tyle, by uniemozliwiala swobodne przemieszczanie sie miedzy stoiskami. A ze bylo tyle wystawcow, nie za bardzo wiedzialysmy na poczatku gdzie zaczac, ale jakos dalysmy rade i ruszylysmy w strone sukienek dla druhen, bizuterii i kwiatowych dekoracji.

Wspaniale bylo spedzic troche babskiego czasu z moimi dwoma przyjaciolkami i przyszla tesciowa – a bylo jeszcze lepiej kiedy zamowilysmy sobie po lampce pysznego szampana! Plotkowalysmy na temat fryzur, makijazu slubnego, sukienek, kwiatow… cos, co wiem, ze Steve uznalby za niesamowicie nudne jesli wzielabym go tam ze soba!

Kiedy juz skonczylysmy ogladac wszystkie stoiska, zrobilo sie niesamowicie tloczno i pelno ludzi zaczelo przychodzic, wiec uznalysmy ze juz czas wyjsc i skonczyc nasza wycieczke.

Chcialabym podziekowac tym trzem paniom na zdjeciu, ktore do mnie dolaczyly w ubiegla sobote – wspaniale sie z Wami bawilam i jestem bardzo wdzieczna, ze moglysmy tam byc razem!

Aha, i mimo wszystko nie mialysmy gwizdkow i nawet nie bylo tak strasznie, jak to bylo pokazane w Przyjaciolach!

A x

Brak komentarzy

Aktualnie brak komentarzy - zostaw swój!

Przepraszamy, komentowanie jest aktualnie niemożliwe.